Targowanie w Tunezji: bazary, ceny i negocjacje
Opublikowano:
Aktualizacja:
W Tunezji targuje się wszędzie tam, gdzie ceny nie są wywieszone: na sukach w medynach, na bazarach i w sklepach z pamiątkami. Cena wyjściowa dla turysty bywa kilkakrotnie wyższa od tej, za którą towar ostatecznie zmienia właściciela, dlatego przed zakupem warto poznać realne ceny i negocjować spokojnie, z uśmiechem. Tam, gdzie ceny są podane na metkach – w supermarketach i restauracjach – nikt się nie targuje.

Tunezja | Targowanie się to jeden z najważniejszych elementów życia każdego handlarza (Tunisia-4471 by Dennis Jarvis na licencji CC BY-SA 2.0)
Gdzie się targować
W Tunezji niemal na każdym kroku znajdziemy okazję do potargowania się: na sukach w medynach Tunisu, Susy czy Kairuanu, na cotygodniowych targach i w sklepikach z pamiątkami. Jeśli będziemy próbowali tego uniknąć, handlarz może się nawet obrazić. Trzeba też wiedzieć, że na targu trudno zatrzymać się tylko po to, żeby coś obejrzeć – sprzedawca od razu potraktuje to jako zaproszenie do rozmowy o cenie. Praktyczne wskazówki dotyczące jednego z najpopularniejszych miejsc zakupów znajdziesz w tekście o medynie w Sousse.
Gdzie targowanie jest normą, a gdzie nie wypada:
| Miejsce | Czy się targować? | Uwagi |
|---|---|---|
| Suki w medynach (Tunis, Susa, Kairuan) | tak | cena wyjściowa dla turysty bywa kilkakrotnie zawyżona |
| Cotygodniowe targi | tak | zatrzymanie się przy stoisku sprzedawca uzna za zaproszenie do rozmowy o cenie |
| Sklepiki z pamiątkami | tak | odmowa targowania może urazić handlarza |
| Supermarkety i markety | nie | ceny są wywieszone – to dobre miejsce, by poznać realne ceny |
| Restauracje | nie | ceny podane w karcie |
| Sklepiki hotelowe | nie | ceny ustalone z góry, dobre dla tych, którzy nie lubią negocjować |
Jak się przygotować
W żadnym wypadku nie pytajmy o cenę, jeśli nie mamy zamiaru kupić danego towaru. Sprzedawca może się wtedy poczuć urażony i nie szczędzić nam przykrych słów.
Przed dokonaniem zakupu dobrze jest zapoznać się z faktycznymi cenami konkretnych przedmiotów czy artykułów spożywczych, aby mieć pewność, że wynegocjowana przez nas kwota jest korzystna. Gdzie poznać ceny? Najlepiej w sklepach, w których są one z góry ustalone i wywieszone przy towarze. Warto też mieć przy sobie drobne w dinarach tunezyjskich, bo płacąc dużym banknotem, trudno potem negocjować resztę. Dinar jest walutą niewymienialną, a jego wywóz z kraju jest zabroniony, więc pod koniec pobytu lepiej wydać drobne na pamiątki; na lotnisku kantory zwykle nie skupują dinarów (stan na 2026).

Tunezja | Cena u handlarza jest zwykle 20 razy większa od tej podanej w sklepie z cenami (Tunisia 10-12 - 060 - Douz and the Festival of the Sahara by mckaysavage na licencji CC BY 2.0)
Ile zbić z ceny
Handlarze ustalają zazwyczaj bardzo wysoką cenę wyjściową. Nie bierzmy jej jednak za punkt odniesienia. W miejscach turystycznych bywa ona kilkakrotnie wyższa od tej, którą znajdziemy w sklepie z cenami – to ceny „dla Amerykanów”. Jeśli sprzedawca żąda za towar 150 dinarów, śmiało możemy zaproponować ułamek tej kwoty. Sprzedawca zapewne okaże oburzenie i będzie przekonywał, że chcemy go okraść. Wtedy najlepiej podziękować i powoli odejść – często znowu nas zawoła i wyraźnie obniży cenę. Godząc się zapłacić więcej, niż pierwotnie zaproponowaliśmy, podnośmy cenę jedynie o kilka dinarów.
Kiedy odpuścić
Wiele osób nie znosi tego typu zakupów. Warto wówczas wybrać się do sklepików hotelowych lub supermarketów, gdzie ceny są już ustalone i nikt nie będzie oczekiwał od nas umiejętności negocjacyjnych. Jeśli nie wiesz, co warto przywieźć, zajrzyj do przewodnika Pamiątki z Tunezji: co kupić na suku.
Czego nie robić podczas targowania
- Nie targujmy się tam, gdzie ceny są wywieszone – w marketach, supermarketach i restauracjach.
- Nie traktujmy sprzedawcy z góry. Targowanie to gra, ale prowadzona z szacunkiem dla drugiej strony.
- Nie oczekujmy cudów. Złotego pierścionka za 10 euro ani skórzanej torebki za 5 euro nie kupimy – sprzedawca też musi na towarze zarobić.
- Nie wyszukujmy na siłę wad w przedmiocie, który chcemy kupić.
- Gdy cena jest uzgodniona, a towar zapakowany, nie rezygnujmy z zakupu – to jeden z najpoważniejszych nietaktów.
- Argument, że na sąsiednim stoisku albo w internecie jest taniej, zwykle nie działa. Handlarze doskonale znają ceny.
- Nie przymierzajmy ubrań i nie okazujmy dużego zainteresowania, jeśli nie zamierzamy kupować – sprzedawca odbierze to jako deklarację zakupu.
- Nie bierzmy na zakupy całej gotówki i nie pokazujmy jej przy płaceniu. Lepiej rozłożyć pieniądze w kilku miejscach, bo widok grubego portfela od razu podnosi cenę.
Najczęstsze pytania
Czy w Tunezji trzeba się targować?
Na sukach, bazarach i w sklepikach z pamiątkami targowanie jest normalną częścią zakupów, a sprzedawcy wręcz go oczekują. Nie targujemy się natomiast tam, gdzie ceny są wywieszone: w supermarketach, restauracjach i sklepach z metkami.
Ile można zbić z ceny wyjściowej?
Nie ma stałej reguły. W miejscach turystycznych cena wyjściowa bywa kilkakrotnie zawyżona, dlatego warto zacząć od ułamka żądanej kwoty i podnosić ofertę małymi krokami. Najlepszym punktem odniesienia są ceny tych samych towarów w sklepach z wywieszonymi cenami.
Czy można zrezygnować z zakupu w trakcie targowania?
Tak, dopóki cena nie została uzgodniona. Uprzejme podziękowanie i odejście to zwykły element negocjacji. Nietaktem jest dopiero wycofanie się, gdy obie strony zgodziły się na cenę, a towar został już zapakowany.

Tunezja | Nie targujemy się tam, gdzie produkty mają wystawione tabliczki z cenami (Jazmin by Álvaro na licencji CC BY-SA 2.0)