Chèchia, czyli tunezyjska szaszija
Opublikowano:
Aktualizacja:
Szaszija, z francuskiego chèchia (شاشية), to tradycyjne tunezyjskie męskie nakrycie głowy: miękka, filcowana czapka z wełny w odcieniu czerwieni lekko wpadającej w pomarańcz. Rzemiosło rozkwitło w XVII wieku dzięki andaluzyjskim uchodźcom, a szaszije do dziś szyje się i sprzedaje w Suku Szaszija (Souk ech-Chaouachine) w medynie Tunisu – to najlepsze miejsce, by kupić ją na pamiątkę.

Tunezja | Tunis – produkcja tradycyjnych nakryć głowy (Felt Hat Craftsman by David Stanley na licencji CC BY 2.0)
Cynobrowe nakrycie głowy
Kolor szasziji określany jest jako cynober. Barwa ta nazywana bywa także chińską czerwienią lub vermilionem. Powstaje ze stosunkowo rzadkiego minerału z gromady siarczków, nazywanego cynabarytem. Składa się on z siarczku rtęci i jest najczęściej eksploatowaną rudą rtęci.
Aż do XIX wieku szaszija otaczana była turbanem. Stąd też prawdopodobnie wywodzi się jego nazwa, gdyż słowem „chèche” Francuzi nazywali materiał wykorzystywany przez Tuaregów do robienia turbanów.
Tunezyjska szaszija różni się od podobnej do niej marokańskiej czapki o nazwie fez. Najważniejszą różnicą jest fakt, że fez jest sztywny, podczas gdy szaszija jest elastyczna.
Szaszija a młode pokolenie
Według tradycji szaszije wyrabiano już dawniej w Kairuanie, ale prawdziwy rozkwit rzemiosła przyniosła dopiero fala muzułmańskich uchodźców z Andaluzji na początku XVII wieku – to oni sprowadzili do Tunisu technikę produkcji. W latach 1691–1692 bej Mohamed al-Muradi kazał zbudować dla rzemieślników osobny suk, a w XVII wieku ok. 15 tys. szaszijarzy wytwarzało rocznie nawet milion czapek. Obecnie, aby móc je produkować, trzeba zdać specjalny egzamin przed najstarszymi rzemieślnikami zajmującymi się tym fachem.
Młodzi Tunezyjczycy praktycznie już nie noszą szasziji. Zakładają ją z okazji tradycyjnych świąt lub specjalnych rodzinnych okazji. Można powiedzieć, że współcześnie jest to raczej nakrycie głowy starszych mężczyzn. Aby ożywić branżę już w latach 90. zaczęto odchodzić od tradycyjnego wyglądu szasziji i produkować ją w wielu kolorach lub z różnymi ozdobami. Jednak i to nie pomogło zainteresować młodego pokolenia takim nakryciem głowy.

Tunezja | Szaszije i inne nakrycia głowy w sklepie na suku (Chechia - Cultural Fashion or Adornment from Tunisia (1) by Larry Koester na licencji CC BY 2.0)
Znaczna część wytwarzanych w Tunezji szaszij trafia na eksport, głównie do innych krajów Afryki Północnej i Zachodniej.
Szaszija – produkcja i sprzedaż
Tradycyjną szasziję wykonuje się z czesanej wełny, którą się filcuje i farbuje. Co ciekawe, mimo iż jest to męskie nakrycie głowy, jego produkcją zajmują się głównie kobiety. Najważniejszym elementem produkcji szaszij jest woda. To od niej ponoć zależy końcowy efekt i jakość czapki.
Dla wielu turystów jest to świetna pamiątka z wakacji w Tunezji lub prezent dla znajomych, dlatego też szaszije można kupić na wielu targach. Najpewniej zrobimy to jednak w Suku Szaszija w medynie Tunisu, podzielonym na trzy części i wypełnionym zdobionymi sklepikami. Pracuje tam już tylko około dziesięciu mistrzów, którzy obok tradycyjnych czerwonych czapek szyją też wersje w innych kolorach i fasonach. Na targu warto przy okazji rozejrzeć się za ceramiką i dywanami.

Tunezja | Szaszija – tradycyjne męskie nakrycie głowy (Kairouan Man in Chechia by Chuck Moravec na licencji CC BY-ND 2.0)
Jak powstaje szaszija?
Wytwarzanie tradycyjnej szasziji trwa długo: według opisu Souk Ech-Chaouachine na Wikipedii cały proces, od robienia czapki po wykończenie, zajmuje ponad dwa miesiące, a w samym suku odbywa się tylko farbowanie i końcowa obróbka. Półfabrykat z wełny (kabbus) robią najpierw ręcznie kobiety, potem folluje się ją w gorącej wodzie z mydłem, tak by oczka niemal zniknęły. Następnie czeszy się ją ostem, żeby z filcu zrobić gęsty meszek, i dopiero wtedy farbuje na charakterystyczny kolor. Na końcu czapkę formuje się na formie, szczotkuje i prasuje.
Gdzie kupić szasziję i ile to kosztuje?
Najlepiej w Suku Szaszija w medynie Tunisu, w pobliżu pałacu Dar el-Bey, między ulicami Sidi Ben Arous i Souk el-Bey. Suk dzieli się na trzy części: Souk el-Hafsi przy ulicy Kasbah oraz Mały i Wielki Souk Chaouachine. Mistrzowie siedzą na drewnianych ławach przy ścianach pracowni, a za ladą rozmawiają z klientami. Handlarz, który sprzedaje tam szaszije od ponad 30 lat, powiedział w 2022 r. agencji Africanews, że rzemieślników jest coraz mniej – pozostało ich 10–12 – a sam wysyła czapki także do Libii, Nigru, Mali i Czadu. Cena zależy od jakości i koloru, dlatego przed zakupem porównaj kilka stoisk i spróbuj się potargować. Mamy też zestawienie pamiątek z Tunezji, w którym szaszija jest jedną z propozycji obok ceramiki i dywanów.
Najczęstsze pytania o szasziję
Czym szaszija różni się od fezu?
Szaszija jest miękka i elastyczna, a fez – sztywny. Tunezyjska czapka jest filcowana z wełny i ma charakterystyczny czerwony kolor, fez kojarzy się natomiast z Marokiem.
Kto dziś nosi szasziję w Tunezji?
Głównie starsi mężczyźni oraz młodsi na święta i uroczystości rodzinne. Na co dzień młodzi Tunezyjczycy praktycznie jej nie noszą.
Gdzie w Tunisie kupić szasziję?
W Suku Szaszija (Souk Ech-Chaouachine) w medynie Tunisu, gdzie wciąż pracuje kilku mistrzów szyjących czapki w tradycyjnych i nowszych kolorach.